Dlaczego linux?
Dzwoni klient, dla którego robiłem stronę i krzyczy – Paweł! Pomóż! Mam do góry nogami pulpit i nie wiem co zrobić. Pierwsza myśl – czy ktoś nie zrobił żartu i nie podmienił tapety? To nie to. Niestety nie mam windowsa nic więcej nie poradzę.
Koleżanka ma problem z wydrukiem dokumentu w wordzie. Jeden z elementów dokumentu jest za nisko i się nie drukuje. Nie można go przesunąć. Niestety nie mam worda więc nie bardzo mam jak to sprawdzić.
Były szef / obecny wspólnik, ale praktycznie / teoretycznie pracownik dostał firmowy router do domu by pracować zdalnie. Laptop chodzi, komputer stacjonarny nie reaguje na DHCP. Ręczne ustawienie nic nie daje. Niestety nie bardzo wiem co poradzić bo nie mam windowsa.
Na siłę. Dwa lata temu 8:20 w pracy, przychodzę, aktualizacja windows xp i reset. Powinni kogoś zatrudnić by rano przychodził wcześniej włączał na każdym komputerze aktualizacje i go resetował.
Ale i tak linux to zło, którego będę się trzymał na dobre i na…
Słowa kluczowe: Linux, linux, windows, artykuł, blog

Komentarze i opinie
1. Zmiana rozdzielczości na nieprawidłową to powoduje.
2. Jak nie umie obsługiwać Worda, to po ciul się jego dotyka?
3. I oczywiści to wina windowsa, a nie np. sprzętu/kabla...
Każdy wpis o łindołsach jest coraz to bardziej żałosny Żoggerze.
@sznik:
1. Świetny bajer.
2. Bo musi wydrukować dokument, który dostała by uzupełnić je o odpowiednie dane... wiesz kobiety się przykładają na studiach i drukują różne duperele.
3. Pudło. Założył nowy profil i tam zadziałało.
Poza tym to jest wpis na luzie więc nie wiem co się tak podniecasz. Zwłaszcza końcówka o tym świadczy i będzie ona rozwinięta w kolejnym wpisie - co w linuksie jest nie tak.
Druga sprawa, że tym wpisem nikogo nie przekonuje do linuksa, tylko pokazuje to, że mam spokój z różnymi osobami, które odzywają się tylko jak mają problem z komputerami, ale już np. za pomoc na piwo nie zaproszą.
Po prostu myślałem, że na tej platformie blogowej na głównej KIEDYŚ skończą się ciągłe porównania dwóch róznych systemów (służących do różnych zadań).
Co tydzień musi być jakiś beznadziejny wpis porównawczy/wywyższający gówniany-desktopowy-system mający na celu uświadomić całej reszcie "komjunity" jaki to ktoś nie jest zajebisty.
Później dodam wpis, że noszę kalesony i chwalcie mnie, bo normalnie jestem super. Kalesony są lepsze od majtek, bo są kalesonami, a nie pospolitymi majtkami których wszyscy używają.
Pewne rzeczy po prostu się nudzą. Jak widać spora część Joggera nie ma w życiu innych problemów.
(powyższe nie jest do Ciebie, ale u kogoś wreszcie musiałem to napisać)
@sznik: nie skończą się, tak samo jak porównywania języków programowania, czy lepszy jest canon czy nikon, głosuje za pis, albo za po, techno vs rock, blondynka vs brunetka... można wymieniać bez końca ;)
Jogger akurat skupia bardzo dużą liczbę użytkowników linuksa więc po prostu źle trafiłeś bo tu jest najwięcej takich rzeczy.
Piszesz o tym, że część osób nie ma w życiu innych problemów... ale tak się składa, że akurat ja żyję z informatyki, a to czy wydać parę tysięcy złotych na oprogramowanie, które tak naprawdę nie jest potrzebne jest dla mnie istotną sprawą. Pytasz po co o tym w takim razie pisze, niech sobie oszczędzam... kwestia jest taka, że im bardziej popularny system będzie tym bardziej będą się z nim liczyć duże firmy jak np. intel i będą dostarczać pełną obsługę wszystkich podzespołów. Urząd skarbowy / miejski / ZUS będzie dostarczać dokumenty w wybranym standardzie ISO, a nie w zamkniętym standardzie, który jest obsługiwany tylko na jednym systemie operacyjnym. Każdy walczy po prostu o coś innego w życiu.
Po prostu myślałem, że na tej platformie blogowej na głównej KIEDYŚ skończą się ciągłe porównania dwóch różnych banków, z których jeden jest świetny, bo autor wpisu posiada w nim konto.
@Dandys: Nauczył ktoś Ciebie czytać?
Zapraszam do ponownej lektury, bo chyba coś Cię musiało swędzieć i krzywo przeczytałeś.
Żal Ci dupę ściska, że ośmieszyłeś się w dyskusji dot. operatorów kom. po tym jak ktoś wiedział więcej od Ciebie?
sznik: Tak, rozpracowałeś mnie. Chciałem robić za autorytet, ale niestety, moje komentarze przeczytałeś Ty. Ty - czyli szycha rynku telekomunikacyjnego. Pracownik infolinii.
Pierwszy problem (z odwróconym pulpitem) zdarza się ludziom cholernie często. Ostatnio do mnie dzwoni koleżanka, która wręcz płacze, że popsuła szefowi laptopa, bo ekran jest do góry nogami i nie wie co zrobić... Bo położyła książkę na klawiaturze i coś się zepsuło...
Nawet jak nie ma się windowsa, warto takie rzeczy wiedzieć, żeby zyskać dozgonną wdzięczność u ludzi ;) Na 95% jest to myk w sterownikach zintegrowanej grafiki Intela, naciskasz prawy alt + strzałki kursora (już nie pamiętam które) i zmienia się orientacja ekranu. Banał, ale jak miło widzieć wyraz ulgi na twarzach tych ludzi ;) I nie mów, że "nie pomożesz, bo nie masz windowsa", kombinuj ;)
@zammer: ja mam kombinować? ;) niech wpiszą w wyszukiwarkę opis swojego problemu i znajdą odpowiedź, a jak nie potrafią, nie chce im się pomyśleć to ja to mogę robić, ale przywożą sprzęt, naprawiam, kasuje 100 PLN ;)
Wiesz, czasem warto pomóc z dobrego serca :> Tylko że potem nie można się opędzić od ludzi, którzy tego dobrego serca zaczynają nadużywać.
Co do płacenia za takie rzeczy, zawsze przypomina mi się jeden z żartów na temat serwisu sprzętu. Raport z naprawy:
Objaw: drukarka nie drukuje.
Przyczyna: zacięta gumka do włosów w podajniku papieru.
Naprawa: usunięcie gumki.
Koszt naprawy: 100 zł
Odwrócony pulpit to często działanie żartownisiów: karty graficzne Intela w swoich sterownikach, SIEDZĄCYCH W OBSZARZE POWIADAMIANIA, mają opcję "inwersji".
Jestes swiadom, ze te punkty dyktuja tytul "dlaczego powinienem miec windowsa" a nie "dlaczego linux"?
Btw robisz klientowi strone i nie sprawdzasz jak pod winda smiga, czy uzywasz do tego browsershots.org lub idziesz do kafejki i poprawiasz za kazdym razem css?
Ogolnie podobne wrazenia co sznika.
I jeszcze:
4. W windowsie sie to da zrobic.
Wybaczcie OT, ale:
Dandys, was tam w PiSie już od bojówek młodzieżówek uczą wypowiadać się na tematy, na które ma się gównanie pojęcie? Byle tylko tak pieprzyć byle co?
DTW nie pracuję na infolinii (skąd to wywnioskowałeś panie wszechgównowiedzący?), ale cieszę się, że pokazujesz jaki masz szacunek do pracowników szeregowych.
Utwierdzasz mnie w opinii o swojej zakompleksionej osobie.
EOT.
@Chris Trynkiewicz: robię tak świetny css, że zawsze śmiga pod windowsem, a jak nie to mówię klientowi by sobie zainstalował linuksa i zobaczył, że tam działa ;)
nie ważne pod jakim systemem działa strona, tylko pod jaką przeglądarką, więc jeśli uruchomię ie pod linuksem to mogę sprawdzać pod linuksem, a nie w taki dziwny sposób jak proponujesz
a co do tytułu to po pierwsze jest fajny dla wyszukiwarek, po drugie jest chwytliwy, durny marketing, który działa na wp, onet, gazeta, widzisz tytuł i klikasz, a okazuje się, że treść jest całkiem inna niż zakładałeś ;) w końcu większość ludzi korzysta z tych portali, zgadza się na taką formę ich oszukiwania, więc trzeba do tego się dostosować, bo liczy się w końcu ruch, odsłony, to, że tu wszedłeś na blog i wyraziłeś swoją opinię, a to jest celem bloga, zaistnieć
Aha. Kwestia podejscia, ja pisze gdy mam ochote cos powiedziec swiatu, a nie zeby sie wypromowac.
W kazdym razie nie dostrzegam do konca ironii w pierwszym Twoim zdaniu... A jesli jej nie ma to przegrales jako tworca stron.
@Chris Trynkiewicz: oczywiście, że się nie promujesz, a portfolio jest tak z przypadku tylko ;)
Wybacz, ale możesz sobie chodzić na dobrą uczelnię i ładnie się wyrażać, ale jesteś tylko taki odpicowany goguś na pokaz. Do tego wyrażanie swojego żalu poprzez masowe komentowanie wpisów na tym blogu jest trochę żałosne i dziecinne. Zabieraj łopatkę, grabki i wracaj na swój blog pisać co Ci się podoba.
Portfolio to portfolio, blog to blog.
Mialem Cie za powaznego rozmowce, ktory moze cos napisac, ale takie teksty bez argumentow jednak mnie pozbawily tego wrazenia. Szkoda.
Jesli Ci przeszkadzaja moje komentarze (sztuk bodaj z 5), to smialo - usun je. Juz kolejnych nie zamieszcze.
Wiedz tylko, ze taktyke dziwna przyjmujesz, bowiem to, ze ktos komentuje nawet archiwalne wpisy oznacza, ze blog mu sie spodobal i go zwiedza. Proponuje popracowac nad podejsciem do czytelnika.
Zycze sukcesow.
Robienie z siebie pokrzywdzonego wychodzi Ci znakomicie. Winszuje!
Blog dotyczy w głównej mierze porad programistycznych więc nie widzę powodów by wchodzić czytelnikowi w tyłek. Jak ktoś ma ochotę czytać to czyta, jeśli mu się nie podoba to nie czyta. Chce to komentuje, nie usuwam żadnych opinii.
Ale nuda. #-417251
sznik - nie pisz z Dantysem, od lubi sobie portolować ;)
A ja mam pytanie odnośnie tego pliku worda, nie możesz go odpalić do np. OO i poprawić, poczym zapisać i dać kumpeli?
@pijanyadmin: poradziłem jej by skopiowała dokument do nowego dokumentu worda... i po skopiowaniu wyglądało to całkiem inaczej niż w oryginale co oczywiście wywołało żale co to się dzieje, aż boje się myśleć jakby to wyglądało po otwarciu w oo gdzie przeważnie zwykły dokument jest zdeformowany
mógłbym wspomnieć, że gdyby był otwarty format dokumentów stosowany w produktach m$ to nie byłoby problemu... ale już nie będę wywoływał kolejnej burzy ;)
sf - to kto skopał sprawę? Ona, tzn. osoba która stworzyła ten dokument czy MS bo nie zapewnia kompatybilności ze swoimi produktami? :D
@pijanyadmin: ja bym spalił wszystkich, którzy maczali w tym palce :P
"Druga sprawa, że tym wpisem nikogo nie przekonuje do linuksa, tylko pokazuje to, że mam spokój z różnymi osobami, które odzywają się tylko jak mają problem z komputerami, ale już np. za pomoc na piwo nie zaproszą."
Linuks jest jak narkotyk - nie tylko cieszy, ale jest także ucieczką od problemów :D hehe ... W każdym razie mam to samo, choć wiele znajomych się na Ubuntu przerzuciło i teraz już w ogóle się nie odzywają :P
Gorzej,jak masz windowsy w firmie pod opieką i ciągle Cię pytają jak coś zrobić wordzie 2007 albo 2003 a Ty nie wiesz o co chodzi, bo tego problemu w openoffice nie masz :)
Za to masz setki innych problemów, bo co by nie mówić o OO.org, potrafi się ślimaczyć jak jasny gwint nawet na szybkich maszynach ;)
@GL: mam własną firmę więc wybacz to ja decyduje czego używamy ;) druga sprawa, jak sobie pracownik nie radzi z obsługą offica to niech idzie na szkolenie / kupi sobie książkę i się douczy bo ja jestem programistą i to on ma wiedzieć
@reptile: nie zauważyłem, może za mało w tym pracuje, zdecydowanie bardziej mogę ponarzekać na Eclipse lub Firefox
Autor tego bloga prowadzi ustala żenująco niski poziom dyskucji. Nie wspomne już o dobrym wychowaniu. Powarkiwanie i pouczanie gości swojego bloga nie najlepiej świadczy o dobry wychowaniu (nie wspomne o netykiecie, które tylko z dobrego wychowania wynika).
Wielu z twoich adwesarzy ma sporo racji, które należy wziąć jako dobrą monetę - to zwykle nie łatwe, prawda?
Aż chce mi się przypiąć przypiąć Ci łatkę "kolejnego nawiedzonego OS pseudo-informatyka". Zrobiłbym tak pewnie, gdybym prowadził dyskusję wg twoich prawideł. Jak Cię widzą, tak Cię piszą...
znalazł się obrońca niewiast... ;] nawiedzony mi się podoba, ale gdzie tam informatyk... jestem tylko małym programistą
PS o netykiecie słyszałeś, ale o tym, że się nie karmi trolli to już nie...
glupszych Twoich wypocin to jeszcze nie czytalem
nie mam nic do linuxa i do windowsa uzywam tego i tego
ale takich problemow i text "Niestety nie mam windowsa nic więcej nie poradzę." jak bym to uslyszal to bym Cie wysmial
az dziw bierze ze tacy zyja na tym nedznym swiecie :|
@kotek: no żyją, żyją, otaczają z każdej strony, a śmiech to zdrowie więc się śmiej póki możesz ;)
Mam podobne doświadczenia z kwestią Windowsów. W przeszłości widziałem sens w namawianiu innych do zmiany systemu. Teraz tylko reklamuję to co sam używam.
> nie ważne pod jakim systemem działa strona, tylko pod jaką przeglądarką, więc jeśli uruchomię ie pod linuksem to mogę sprawdzać pod linuksem, a nie w taki dziwny sposób jak proponujesz
Niestety, ważne. Po pierwsze, w Linuksie są inne fonty. Instalacja msttcorefonts też zbyt dużo nie daje, bo nie ma tych nowszych fontów - np. ładnej Tahomy. Gdy nawet skopiuje się te fonty do Linuksa, to i tak wyglądają inaczej i - co najważniejsze - mają inne rozmiary. Fonty na Windowsie są bardziej ciasne, zaś na Linuksie - szersze. Jeśli chcesz robić dobry CSS, to niestety musisz się pofatygować.
@Chris Trynkiewicz: robię tak świetny css, że zawsze śmiga pod windowsem, a jak nie to mówię klientowi by sobie zainstalował linuksa i zobaczył, że tam działa ;)
posprawdzaj sobie strony walidatorami bo na tym blogu, masz masę błędów (podejrzewam ze na innych twoich produkcjach będzie to samo), zdaje Ci się, że masz wiedzę...
Ten blog się waliduje.
Nowy komentarz